|
Starsza mieszkanka naszego osiedla straciła 15 tysięcy zł. Uwierzyła oszustom, że pieniędzy potrzebuje pilnie jej synowa. Radio Służew dotarło do zdjęć z monitoringu, na których widać przestępcę. Policjanci z Mokotowa ostrzegają: próby wyłudzeń mogą się powtórzyć.
1 września do starszej samotnie mieszkającej kobiety zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszała damski głos. Była pewna, że dzwoni synowa - jej zmieniony głos wytłumaczyła strasznym przeziębieniem. Oszustka poprosiła kobietę o pilną pożyczkę. "Powiedziała, że założyła razem ze znajomą lokatę. I że teraz ta znajoma chce zrezygnować i ona musi oddać jej 15 tys. zł" - mówi Radiu Służew Anna Oleksiak z mokotowskiej policji. Oszustka wytłumaczyła, że woli pożyczyć pieniądze i nie rezygnować z lokaty, która przyniesie dodatkowy zysk.
Starsza pani zgodziła się. Postanowiła pożyczyć pieniądze od znajomych i oddać również swoją biżuterię. Wtedy oszustka - tłumacząc się chorobą, powiedziała, że wyśle znajomego. Chwilę później na naszym osiedlu pojawił się ok. 40-letni mężczyzna (widoczny na zdjęciu). Kiedy doszło do spotkania, zadzwoniła jeszcze podająca się za synową kobieta, aby uspokoić ofiarę. Obiecała, że później się jeszcze skontaktuje.
Oszukana kobieta zaczęła mieć wątpliwości dopiero wieczorem. Zadzowoniła do swoich bliskich. Wtedy było już jasne, że została okradziona. Okazało się jednak, że oszusta nagrały kamery osiedlowego monitoringu. Dzięki temu policja ma dokładny wizerunek oszusta.
Po tym wydarzeniu Spółdzielnia Mieszkaniowa postanowila wywiesić komunikaty ostrzegające mieszkańców przed oszustami. "Prosimy, żeby nie wpuszczać do budynków żadnych obcych osób" - mówi Radiu Służew Jan Swat, koordynator bezpieczeństwa na naszym osiedlu. "Zdarzały się także inne przypadki wyłudzania, np. pod pozorem wzięcia zaliczki na dezynsekcję" - dodaje.
Anna Oleksiak podkreśla, że oszuści są coraz bardziej pomysłowi. "Wykorzystują nie tylko metodę na wnuczka, czy krewniaka. Mówią, że są pracownikami spółdzielni czy gazowni i wyłudzają zaliczki na rzekome remonty" - wylicza. Ostatnio mokotowscy policjanci zajmowali się także sprawą oszustki, która wyłudzała pieniądze "na nianię". Zatrudniała się jako opiekunka do dziecka i nim rozpoczęła pracę, zjawiała się u swoich ofiar i pod pozorem jakiejś nagłej awarii w domu prosiła o zaliczkę na poczet przyszłej pensji. Oczywiście potem już nigdy się nie pojawiała.
Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu, kim jest mężczyzna, który oszukał służewiankę (na numery alarmowe: 112, 997, numer dyżurnego mokotowskiej policji: 22 603 11 55 lub na numer rzecznika mokotowskiej komendy: 502 410 473).
kas |