Dzień dobry. Nazywam się Jakub Kumoch i jestem mordercą Zdzisława Beksińskiego. Dowiedziałem się o tym podobnie jak większość służewian z telewizora, a konkretnie dzięki programowi TVP Polonia "Miejsca przeklęte". Niezłe, nie?
Normalnie nie oglądam telewizora, ale dostałem cynk, że będzie program perełka. I był. O 20:45 Polonia pokazała film o moim Służewie nad Dolinką. Moja wina polega na tym, że kilka bloków stąd 19-letni bandzior z Wołomina zadał kilkanaście ciosów nożem mojemu sąsiadowi i jednemu z najbardziej znanych polskich współczesnych malarzy. Szczerze mówiąc, do czasu tej tragedii, nawet nie wiedziałem, że Beksinski jest stąd.
Oto co miała mi do powiedzenia abonamentowa telewizja o moim Heimacie:
"Są takie miejsca naznaczone zbrodnią, która na zawsze pozostawia tam swoje piętno, czyniąc z nich miejsca przeklęte. Warszawski Służew nad Dolinką jest takim miejscem naznaczonym krwią".
Cudne. Prawda? Kilkadziesiąt tysięcy osób naznaczonych krwią. Ociekający krwią sprzedawcy w Landzie, broczący w krwi nauczyciele ze szkoły na Wałbrzyskiej, poplamione krwią habity dominikanów. Cudni jesteśmy.
Cieszę się, że nie doliczono mi zbrodni popełnionych przez Henryka Batutę, przyszywanego patrona mojej ulicy, w czasie wojny domowej w Hiszpanii (1936-1939).
Nie będę pisał o tym, że tu jest bezpiecznie, nie będę opowiadał o odpowiedzialności zbiorowej. W sumie ... podoba mi się zdanie wyprodukowane w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym. Otwiera drogę do licznej twórczości. Pozwolę sobie na podobne.
"Są takie telewizje naznaczone głupotą, która na zawsze pozostawia tam swoje piętno, czyniąc z nich miejsca odmóżdżone. Warszawski ośrodek TVP jest takim miejscem naznaczonym głupotą".
Dziękuję Państwu.
Kumoch
 | |